All posts filed under: travel

Terespol Pomorski

Podróży mam ostatnio wyjątkowo dużo. I tych fizycznych i życiowych. Terespol Pomorski to najbliższa stacja kolejowa mojego rodzinnego domu, ostatnio zdarza mi się wsiadać tam do pociągu w kierunku Bydgoszczy. Byleby do celu, choćby nie wiem jak abstrakcyjny był.

Kazimierz Dolny

Lato w tym roku jest wyjątkowo długie, niestety sumienie nie pozwala mi się z tego powodu cieszyć. Cały ten czas jest trudny i pracowity, dlatego wszystkie nasze podróże ograniczyły się do granic państwa. I tak po raz pierwszy w życiu, a dwukrotnie w wakacje miałam […]

Poznań

Agata i Radek to wyjątkowy duet. Znałam ich, kiedy nie byli jeszcze razem, dziś są młodym małżeństwem. Zrobiliśmy dwa filmy mamiyą. Dwa piękne filmy. Pochwalę się niebawem. Dziś niezobowiązujący canon, wspólny czas spędzony na spacerach i rozmowach. I Marcin. Bardzo istotna dla mnie znajomość, którą […]

Warszawa

W Warszawie zawsze jesteśmy u siostry mojego męża. Z nimi za każdym razem jest miło, obojętnie gdzie jesteśmy: w Warszawie, Grzędzicach, Cieszynie, czy Bydgoszczy. Zawsze towarzyszy nam ta sama radość.

dożynki

Od kilku lat dojeżdżam do pracy w szkole muzycznej na sam koniec województwa. Co roku odkrywam w sobie nowe pokłady cierpliwości. Może dlatego odległość nie jest dla mnie istotna. Może dlatego tak lubię tam pracować. W tym roku na sierpniową radę pedagogiczną zabrałam ze sobą […]

Szanta

Nie pamiętam ile miałam lat, gdy rodzice pierwszy raz zabrali mnie na żagle. Pamiętam za to, że nienawidziłam nosić kapoka. Dla naszego bezpieczeństwa siadaliśmy na samym dole, gdzieś przy rufie, ledwo było coś widać. W dodatku kapok podnosił się pod samą szyję i uwierał w […]

lightpainting no.10

Pracując z aparatem otworkowym nigdy nie można być pewnym tego, jak finalnie będzie wyglądało zdjęcie. Zwłaszcza przy długich naświetlaniach, gdy to fotografujący jest w ruchu. Dziś wiosenne kilkusekundowe naświetlanie gdzieś z drogi powrotnej z pracy. Tej muzycznej. Film naświetlałam pod kontem pejzaży otworkowych na prośbę […]

lightpainting no.7

Lubiłam to zdjęcie odkąd je wywołałam. Jednak nabrało dla mnie sensu dopiero podczas słuchania drugiej części II Koncertu fortepianowego Beli Bartoka. Nie pamiętam już dokładnie kiedy i gdzie zrobiłam tą fotografię. Od niej zaczęłam robić inne zdjęcia w ruchu. Atuty zbyt wielu podróży. Było krótko […]

lightpainting no.2

Jeden z moich ulubionych otworków. Dobrze się kojarzy. To Kraków i pokaz sztucznych ogni przy okazji jednego z czerwcowych festiwali. Pudełkiem po zapałkach na jednym z najtańszych filmów, przez około 20 minut. Tak widzę koniec świata.