All posts filed under: lightpainting

zimowe pinhole

Zimą Diana przypomniała mi o sobie. Wczesną wiosnę spędziłyśmy razem, w sam raz na czas izolacji. Dużo zdjęć otworkowych zrobiłam przez ostatnie trzy miesiące. Pasowały mi bardzo do tej dziwnej sytuacji.  

Historia zdjęcia

Niektóre zdjęcia same wrastają w naszą świadomość. Jak utwory muzyczne. Wśród moich fotografii jest kilka, z którymi wiążę wyjątkowe wspomnienia, czas, albo po prostu aurę, która do dziś mi towarzyszy i uspokaja. Fotografia otworkowa jest tą dziedziną analogowej fotografii, która przyciągnęła mnie do siebie na […]

Dyptyki na sprzedaż

Kolejna porcja fotografii na sprzedaż. Tym razem w drewnianych ramach ręcznie robionych przez Little Wood Design. Zainteresowanych zapraszam tu → Kontakt. Dyptyki. Zdjęcia 10×10 cm: druk cyfrowy ze skanu negatywu Ramy 14,5×14,5 cm: drewno dębowe “living sculptures” – beskidzka roślinność otaczająca zabudowania na szlaku. “by eye […]

Światło

Dziś o świetle. Obecny czas teoretycznie fotografii nie sprzyja, słońce jest z nami zbyt krótko w ciągu dnia. Jednak wszystko zależy od tego kto patrzy. Z natury jestem optymistką, tak samo w lipcu, jak i w styczniu. A gdy słońca jest mniej, jeśli już je […]

Co sprzedaję?

Wszystko, czym się fotograficznie zajmuję musi mieć dla mnie analogowy wymiar. Mam zarchiwizowane negatywy każdego wykonanego zdjęcia, lubię czuć je w rękach. Cyfrowa fotografia, skan z negatywu, to nie jest medium dla mnie. Każdą wartościową dla mnie fotografię staram się wywoływać lub drukować, żeby móc […]

lightpainting no.10

Pracując z aparatem otworkowym nigdy nie można być pewnym tego, jak finalnie będzie wyglądało zdjęcie. Zwłaszcza przy długich naświetlaniach, gdy to fotografujący jest w ruchu. Dziś wiosenne kilkusekundowe naświetlanie gdzieś z drogi powrotnej z pracy. Tej muzycznej. Film naświetlałam pod kontem pejzaży otworkowych na prośbę […]

lightpainting no.7

Lubiłam to zdjęcie odkąd je wywołałam. Jednak nabrało dla mnie sensu dopiero podczas słuchania drugiej części II Koncertu fortepianowego Beli Bartoka. Nie pamiętam już dokładnie kiedy i gdzie zrobiłam tą fotografię. Od niej zaczęłam robić inne zdjęcia w ruchu. Atuty zbyt wielu podróży. Było krótko […]

lightpainting no.2

Jeden z moich ulubionych otworków. Dobrze się kojarzy. To Kraków i pokaz sztucznych ogni przy okazji jednego z czerwcowych festiwali. Pudełkiem po zapałkach na jednym z najtańszych filmów, przez około 20 minut. Tak widzę koniec świata.

lightpainting no.1

Malowanie światłem jest jednym z tych sposobów na fotografowanie, które daje mi najwięcej pola do tworzenia. Światło w nim jest kluczowe. Najczęściej pracuję nad własnoręcznie zrobionych aparatach otworkowych z pudełek po zapałkach. Idealnie mieści się w takim klatka filmu 35 mm. Droga autobusem do domu […]