szkice

35mm, b&w, canon, nature

Tyle dobrego w Poznaniu.

Fotografia przychodzi do mnie zawsze wtedy, gdy potrzebuję spokoju i samotności. Ona jest najlepszą towarzyszką i przyjaciółką. Pozwala dostrzec wszystko to, czego bez niej nie widać. Wiele lat czekałam na uczucie spokoju, którego doświadczam teraz każdego dnia. Staram się mieć aparat zawsze przy sobie i dokumentować te momenty.
Marcin co jakiś czas dopytuje mnie, czy Poznań jest już moim miastem. Nie jest i pewnie jeszcze długo nie będzie. Takie zmiany wymagają dużo czasu. Ale poranki, te w Poznaniu, są idealne.
Moje poznańskie poranki.

FOMAvol1AA024a