autoportret

35mm, b&w

Jako samodzielna osoba, lubiąca własne towarzystwo, rzadko zdarza mi się tęsknić za kimś. Aż się wstyd przyznać, ale teraz w koronawirusowej izolacji oprócz mniejszej ilości pracy moje życie się w zasadzie niewiele zmieniło. Mam Fomę (z wzajmnością), więc trzy razy dziennie bywam na spacerze w jakiś zielonych miejscach, głównie bezludnych, bo takie mam upodobanie, a niekoniecznie obowiązek. Czasem mnie tylko trafia coś na kształt tęsknoty. Nie wiem za czym dokładnie, bo całe życie zbudowałam sobie przecież wg własnych potrzeb i wyobrażeń.

Ale czasem tęsknię.

I wtedy mnie głowa boli od płaczu.