Wrzesień

35mm, b&w, canon, family, nature, people, portraits, travel

To był miły miesiąc. Sporo spontanicznych kadrów, takich jakie łapałam kiedyś. Uciekła ode mnie fotograficzna spontaniczność. Pomału wraca, a właściwie przyciągam ją do siebie, czasem jakby na siłę. Ale udaje się. Czasem. Idzie chłód, szarość, brązy i zgniłe odcienie zieleni. Mój czas. Uwalnia się wtedy we mnie jakiś nieznany w innych porach roku pokład kreatywności. Będę fotografować i w plecaku zawsze będę mieć aparat. Może otworka, może Czajkę. Nie wiem. Wszystko zależy od nastroju, zamiarów i poziomu spontaniczności. Tej fotograficznej.

Silvermax-2Silvermax-3Silvermax-8Silvermax-9Silvermax-11Silvermax-13Silvermax-15Silvermax-19Silvermax-28