Mała

6x6, b&w, mamiya, medium format, people, portraits

Mała. Wspaniała. Możemy nie widzieć się dwa lata. Fantastyczna kobieta, która żyje na swoich warunkach. Analogowo.
Ostatnio wszyscy jakoś bardziej analogowi. Nie mamy facebooka, nie mamy telefonu, dzieci wychowujemy unplugged, kupujemy jedzenie eko. Wszystko jest bardziej. W tramwaju widziałam dziewczynę z rabarbarem. Wyjątkowy to widok. Miała co prawda w drugiej ręce zmywaki do mycia naczyń, te najbardziej nie-eko. Może za dużo wymagam. W każdym razie jesteśmy analogowi. Uczę śpiewu dziewczynę programistkę i studenta budownictwa. Dziś na jednej lekcji miałam duet: 7-letnia Karolina z mamą. Na cztery ręce. Ja sama zawsze mam na zajęciach kamerton. Ostatnio nawlekłam go na sweter, wysoko na klatce piersiowej, i nosiłam go tak cały dzień, gdy tylko z niego nie korzystałam. Śpiewam solmizacją, śpiewam, śpiewam. Jestem czasem zawiałow, a czasem banaszak. Czasem timberlake. A czasem moniuszko. Jestem analogowa i analoguję innych. Bo w środku wszyscy jesteśmy przecież analogowi.